Trackery do fotowoltaiki – co to jest i jak działają?
Trackery do fotowoltaiki – co to jest i jak działają?
Najwyższa efektywność systemów fotowoltaicznych jest osiągana, gdy moduły ustawione są w sposób zapewniający maksymalne pochłanianie promieniowania słonecznego. Kąt padania światła zmienia się w ciągu dnia oraz zależy od pory roku i warunków atmosferycznych. Świetnym rozwiązaniem do zastosowania są trackery solarne. Są to systemy nadążne, które dostosowują położenie paneli do aktualnego położenia słońca. Istotne w tym przypadku jest to, że prowadzi to do zwiększenia ilości wytwarzanej energii. Czy warto inwestować w takie rozwiązanie? Jak działają trackery fotowoltaiczne?
Przeczytaj także:
- Montaż pompy ciepła. W którym miejscu zamontować pompę ciepła?
- Klimatyzacja do domu – czy warto w nią inwestować?
- Co i jak często czyścić w pompie ciepła?
Trackery fotowoltaiczne – co to jest?
Systemy nadążne, zwane także mechanizmami śledzącymi ruch słońca, umożliwiają optymalne ustawienie paneli fotowoltaicznych względem promieniowania słonecznego. Dzięki takiemu rozwiązaniu instalacja dostosowuje swoje położenie do zmieniającego się kąta padania światła. Pozwala to na maksymalne wykorzystanie dostępnej energii ze słońca. W tradycyjnych, nieruchomych konstrukcjach utrzymanie idealnego ustawienia paneli przez cały dzień i rok nie jest możliwe. Zastosowanie systemów nadążnych pozwala skutecznie zwiększyć efektywność instalacji poprzez ciągłe dostosowywanie jej pozycji do aktualnych warunków nasłonecznienia.
Jak działają trackery solarne do instalacji fotowoltaicznej?
Systemy nadążne składają się z podstawy, konstrukcji nośnej dla paneli, mechanizmów odpowiadających za ich ruch oraz układów sterujących. Działanie tego rozwiązania opiera się na wykorzystaniu sterowników współpracujących z systemami GPS lub czujnikami światła. Dzięki temu możliwe jest precyzyjne dostosowanie położenia paneli do bieżącego położenia słońca. Napęd zapewniają silniki elektryczne, krokowe lub serwomechanizmy, a energia potrzebna do funkcjonowania konstrukcji pochodzi z samej instalacji fotowoltaicznej. W zależności od zastosowanej technologii, systemy nadążne mogą zużywać część wytworzonej energii, co wpływa na ogólny bilans uzysku. Choć w Polsce nie są jeszcze powszechnie stosowane, to na rynku dostępne są różne warianty i rozmiary tego typu rozwiązań.
Jakie są rodzaje systemów nadążnych do fotowoltaiki?
Wyróżnić można trackery dwuosiowe i jednoosiowe. Systemy nadążne dwuosiowe umożliwiają ruch paneli fotowoltaicznych zarówno w płaszczyźnie pionowej, jak i poziomej. Pozwala to na precyzyjne dopasowanie kąta nachylenia oraz kierunku ich ustawienia. Dzięki temu możliwe jest zwiększenie ilości wytwarzanej energii nawet o 40 procent w porównaniu do konstrukcji statycznych.
Wersje jednoosiowe zapewniają ruch jedynie w jednej płaszczyźnie – pionowej lub poziomej. W warunkach panujących w Polsce szczególnie skutecznie działają systemy śledzące ruch słońca od wschodu do zachodu. Dzięki takiemu rozwiązaniu można uzyskać nawet o 20–30 procent więcej energii w porównaniu do instalacji nieruchomych.
Czy fotowoltaika na trackerach to korzystne rozwiązanie?
Oprócz zwiększonej efektywności wytwarzania energii, systemy nadążne przyczyniają się do ograniczenia ryzyka zabrudzenia paneli. Dzięki regularnym zmianom pozycji powierzchnia modułów jest mniej narażona na gromadzenie zanieczyszczeń, a to ułatwia ich samooczyszczanie i zmniejsza częstotliwość koniecznych prac związanych z ich myciem lub odśnieżaniem.
Systemy te zapewniają również łatwiejszy dostęp do paneli w przypadku konieczności przeprowadzenia napraw lub konserwacji. Zwiększenie uzysku energii w ciągu dnia i roku pozwala na lepsze wykorzystanie dostępnej mocy bez konieczności rozbudowy instalacji. Takie rozwiązanie jest szczególnie istotne w miejscach, gdzie występują ograniczenia związane z dostępnością mocy przyłączeniowej.
Należy jednak wziąć pod uwagę technologię trackerów. Mają one zaawansowaną budowę, co nie zawsze oznacza tylko same korzyści. Przede wszystkim wiele elementów mechaniki czy automatyki może ulec awariom. Ponadto ze względu na budowę istnieje ryzyko ich uszkodzenia przez wiatr. W przypadku prywatnych inwestorów, którzy szukają efektywnych rozwiązań dla swojego gospodarstwa domowego, zastosowanie trackerów nie ma większego sensu. Przede wszystkim są to wysokie koszty inwestycyjne. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest dołożenie kolejnego modułu.
Kiedy inwestowanie w trackery solarne do fotowoltaiki ma sens?
Choć systemy nadążne w fotowoltaice mogą wydawać się kosztownym rozwiązaniem, ich zastosowanie może przynieść wymierne korzyści, szczególnie w miejscach, gdzie liczy się szybki zwrot z inwestycji. Najczęściej stosowane są na dużych farmach fotowoltaicznych, jednak ich potencjał może być równie dobrze wykorzystany w przedsiębiorstwach oraz prywatnych gospodarstwach.
W sprzyjających warunkach klimatycznych i odpowiednich porach roku instalacje wyposażone w systemy nadążne mogą generować ponad 30 procent więcej energii niż standardowe rozwiązania przy tej samej powierzchni paneli. Może to stanowić istotną zaletę tam, gdzie konieczne jest zwiększenie mocy przyłączeniowej. Dodatkowo możliwość dostosowania położenia paneli otwiera nowe możliwości dla prosumentów rozliczających się w systemie net-billingu. Zapewnia bowiem większy dostęp do energii w godzinach o wysokim zapotrzebowaniu, co może wpłynąć na zwiększenie autokonsumpcji i szybszy zwrot z inwestycji.
Dzięki zastosowaniu trackerów instalacja fotowoltaiczna może dostarczać energię nawet wtedy, gdy większość systemów działa z ograniczoną wydajnością lub całkowicie przestaje pracować. Może to prowadzić do wyższych zysków ze sprzedaży energii. Ma to szczególne znaczenie w przypadku rozliczenia godzinowego w systemie net-billingu. Opłacalność takiego rozwiązania zależy jednak od specyfiki danej inwestycji oraz właściwej konfiguracji systemu.